Ledwo wczołgał się na siedzenie kierowcy, wrzucił wsteczny, żeby wjechać na ulicę, a wbił się w restaurację, z której wyszedł. Próbując wykręcić, wjechał jeszcze w dwa sklepy, ale potem ruszył w drogę. Pracownicy restauracji wezwali policję, jednak Nagatomo nie dał się zatrzymać.
Pędził ścigany przez radiowozy. Nie był w stanie opanować samochodu, więc swym tirem spychał z drogi inne auta. Rozbił tak 21 maszyn. Wreszcie, po 60 kilometrach, funkcjonariuszom udało się zatrzymać szaleńca.
Odpowie za jazdę po pijanemu i zniszczenie mienia. Na długie lata zapomni też o prowadzeniu samochodu.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
