Rosja to kraj barbarzyński, który ukradł nam Syberię i Daleki Wschód - tak chińscy przewodnicy opisują oprowadzanym po Kremlu wycieczkom z Państwa Środka swych sąsiadów. Rosjanie są wściekli i chcą pozbyć się Chińczyków z Kremla.
Chińskich przewodników skontrolowała rosyjska agencja turystyczna. Chcieli sprawdzić, jak to wycieczki ze Wschodu poznają kulturę i wielkość Rosji. Zdziwiło ich to, co naprawdę słyszą turyści. "Rosyjscy barbarzyńcy" to jedno z najłagodniejszych wyzwisk, jakie przewija się przez opis rosyjskiej kultury.
O całej sprawie inspektorzy od razu powiadomili Federalną Służbę Bezpieczeństwa. Do tego chcą wprowadzić licencje i egzaminy z historii Rosji dla wszystkich zagranicznych przewodników.
A jak to nie pomoże, to chińskie wycieczki nie wejdą na Kreml. Chińczycy jednak nic sobie z tego nie robią. W porównaniu do ich historii i kultury, to każde państwo można nazwać barbarzyńskim królestwem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|