Carey McWilliams z Minnesoty chce zaskarżyć władze, bo nie zezwoliły mu na zakup pistoletu. Mężczyzna będzie walczył o broń jak lew, mimo że jest... niewidomy.
"Broń mogę zawsze przyłożyć do ciała napastnika i nacisnąć spust. Nie potrzebuję nic więcej widzieć" - wścieka się McWilliams. Na dowód swych słów pokazuje pozwolenia na broń z Utah i Północnej Dakoty.
Jednak szeryf z okręgu Clay broni swojej decyzji. Jak może pozwolić, by mężczyzna, który jest niewidomy, nosił za paskiem pistolet? Może zrobić krzywdę nie tylko sobie, ale i innym - tłumaczy mundurowy.
Dlatego teraz obie strony konfliktu czekają na wyrok sędziego. McWilliams liczy na korzystne rozstrzygnięcie, bo przecież Temida też jest niewidoma.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|