Szefowie firmy Odyssey zacierają ręce. Bo dzięki umowie z rządem brytyjskim zarobią krocie. Z pierwszych 45 milionów dolarów wezmą 80 procent, a resztą podzielą się po połowie.
Te 500 milionów dolarów to wciąż szacunkowa wartość. Bo część monet trafi na aukcje, gdzie ich cena może wzrosnąć kilkakrotnie.
17 ton srebra i złota na razie pojechało do Stanów Zjednoczonych. Tam eksperci dokładnie przeliczą i ocenią wartość każdej monety.
To nie koniec dobrych wieści dla właścicieli Odyssey. Bo mają na celowniku kolejny wrak. To HMS Sussex, który w 1694 roku zatonął koło Gibraltaru. Na jego pokładzie było dziewięć ton złotych monet. Ich wartość również może sięgnąć kilkuset milionów dolarów.
Do tej pory rekord należał do ładunku hiszpańskiego galeonu Nuestra Senora de Atocha, który zatonął u wybrzeży Florydy w 1622. Jak obliczyli specjaliści, w ładowniach miał skarby warte 400 milionów dolarów (około 1,2 miliarda złotych).