Dziennik Gazeta Prawana logo

Miliony kliknięć na stronie zaginionej dziewczynki

13 października 2007, 15:02
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Rodzicie porwanej w Portugalii trzyletniej dziewczynki założyli stronę internetową. Proszą wszystkich, którzy chcą im pomóc, o klikanie. Bo może ktoś coś wie o zaginionej córeczce. Efekt przerósł wszelkie oczekiwania - w ciągu 24 godzin na stronę weszło aż 25 milionów ludzi.

Rodzice chcą, by o porwaniu ich córeczki usłyszał cały świat. Bo może właśnie dzięki stronie ktoś rozpozna ich Madeleine i wezwie policję. Bo Gery i Kate McCann wciąż wierzą, że ich dziewczynka żyje i wkrótce wróci do domu.

W akcje poszukiwań włączyły się największe brytyjskie firmy. "Royal Bank of Scotland" do każdego wysłanego maila doczepia zdjęcia dziewczynki. McDonald's, Shell czy BP mają na każdej stacji plakaty o poszukiwaniu Maddie. Większość mieszkańców Zjednoczonego Królestwa nosi żółte wstążki, na znak solidarności z rodzicami dziecka.

Na specjalny fundusz, z którego rodzice płacą prywatnym detektywom i z którego będzie wypłacona nagroda, pieniądze wpłacili najbogatsi Anglicy. Richard Branson, Wayne Rooney czy J.C Rowling.

Dziewczynkę porwano dwa tygodnie temu z hotelowego pokoju w Portugalii. Policja i setki wolontariuszy cały czas szukają zaginionej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj