Według Cordero, włoscy politycy są najdroższymi w Europie, a państwo jest jak stary, ciężki samochód. "Jest nieefektywne i spala ogromne ilości paliwa" - uważa Cordero. A mówiąc o paliwie ma na myśli pieniądze podatników.

Ale szef Confidustrii nie tylko krytykuje. Przedstawia również plan modernizacji państwa. "Partyjna biurokracja i jej przywileje powinny być ograniczone do 2015 roku" - proponuje Cordero. Chce również obniżenia podatków dla przedsiębiorców.

A co na to włoscy politycy? Nie pozostawiają suchej nitki na Cordero. Nie dosyć, że wypominają mu rożne afery i bankructwa wielkich firm za które zapłacili podatnicy, to jeszcze twierdzą, że wypowiedzi Cordero to początek jego kampanii politycznej. "Wkrótce Cordero straci mandat szefa Confidustrii i szykuje się do wejścia do świata polityki" - twierdzą włoscy politycy.