Pędził autem jak szalony. Ale to nie jedyny jego problem. Policjanci, którzy złapali pirata, znaleźli w jego samochodzie marihuanę i leki odurzające. Niemałe zaskoczenie przeżyli też, gdy zajrzeli do papierów kierowcy. Mieli przed sobą Ala Gore'a III, syna byłego wiceprezydenta USA.
Najmłodszy syn byłego zastępcy Billa Clintona wpadł, bo jechał aż 160 kilometrów na godzinę. Gdy policjanci zajrzeli do samochodu, od razu wyczuli specyficzny zapach marihuany. Przeszukali auto i znaleźli zestaw leków. A że Al nie miał przy sobie żadnej recepty ani zaleceń lekarskich, uznali, że chłopak odurza się tymi specyfikami.
Jednak syn wiceprezydenta długo za kratkami nie posiedział. Szybko wpłacił 20 tysięcy dolarów kaucji i wyszedł na wolność. Będzie jednak musiał wytłumaczyć się sędziemu.
To nie pierwszy raz, gdy Gore junior ma problemy z prawem. W 2002 roku policjanci zatrzymali go za jazdę po pijanemu, a w 2003 roku stanął przed sądem, gdy mundurowi znaleźli marihuanę w jego aucie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|