Poznali się w Cambridge na modlitwach. Wszyscy należeli do radykalnych ugrupowań. Kilku z nich było kuzynami. Za całą szajką stał sympatyczny dla pacjentów lekarz, Mohammed Asha. Inny doktor, Bilal Abdulla, był szkolony przez samego rzeźnika z Bagdadu - Abu Musabę al-Zarkawiego. Kolejne etapy śledztwa w sprawie ostatnich incydentów w Londynie i Glasgow odkrywają coraz straszniejsze szczegóły.
Przestępczy plan powstał jeszcze na uniwersytecie. Terroryści z zimną krwią obmyślali, jak przygotować krwawy zamach. Uczyli się też, jak przygotować bomby. Na szczęście policja odnalazła dwa samochody-pułapki w Londynie, zanim bomby eksplodowały.
Atak na lotnisko w Glasgow także terrorystom się nie udał. Jeden z niedoszłych zamachowców zostawił list pożegnalny. Napisał w nim, że wysadzi się, ku chwale Allaha, w dużym samochodzie sportowym, wyładowanym materiałami wybuchowymi. Na szczęście płonący samochód nie wybuchł. A poparzonych terrorystów wyciągnęli ludzie, zanim ci zdążyli wysadzić auto.