Dziennik Gazeta Prawana logo

W Pampelunie uciekają przed bykami

13 października 2007, 16:08
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Śmiałkowie znów ryzykują życiem, biegnąc przed rozwścieczonymi bykami. W Pampelunie po raz kolejny zaczęły się święta św. Fermina. Na jedną z najbardziej znanych hiszpańskich imprez zjechały, jak zwykle, tłumy turystów. Każdy chce poczuć się "macho" i sprobować jak to jest, gdy ucieka się przed rozwścieczonym bykiem.

Setki osób biegnące w dół krętych uliczek hiszpańskiego miasta. A za nimi kilka rozpędzonych, wściekłych byków. Turyści i mieszkańcy miasta starają się jak najdalej przebiec przed zwierzętami, a potem przeskakują rozstawione na ulicach płoty, by nie dać się stratować. Oczywiście ten, kto dobiegnie najdalej zdobędzie uznanie u pięknych Hiszpanek, bo okaże się prawdziwym twardzielem. A kto nie da rady... no cóż, zawsze kogoś byki musza poturbować. Na razie tylko dwie osoby ucierpiały od uderzenia rogami, ale ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo

Gonitwy z Pampeluny stały się sławne, gdy opisał je Ernest Hemingway w 1926. Od tego czasu w Pampelunie na lipcowe święto zawsze zjeżdżają setki turystów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj