"Widziałem potężną eksplozję. która zniszczyła dziesiątki samochodów, kilkanaście sklepów i wiele domów" - powiedział agencji AP Haitham Yalman, który cudem przeżył zamach.
Ratownicy przeszukują gruzy, bo tam wciąż mogą być ludzie. Dziś przecież był dzień targowy, gdy mieszkańcy przyszli na rynek zrobić zakupy. Dlatego wśród ofiar jest wiele kobiet i dzieci. Ranni są w tak ciężkim stanie, że lekarze rozkładają ręce. Dlatego zabitych może być dużo, dużo więcej.
To nie pierwszy dziś zamach. We wsi, Ahmad Marif, terroryści także wysadzili w powietrze ciężarówkę, zaparkowaną na rynku. Zabili 26 osób. Celem dzisiejszych zamachów byli przede wszystkim szyici i Kurdowie.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
