Operator dźwigu z wielką kulą na stalowej linie burzył starą bibliotekę w amerykańskim mieście Meadville. Nagle kula zerwała się i przez ponad kilometr toczyła się po ulicy, niszcząc samochody. Trzy osoby zostały ranne.
Operator nie miał szans, by powstrzymać kulę. Tonowa bryła pędziła po ulicy, obijając się od samochodów. Przerażeni kierowcy próbowali zjechać jej z drogi, a spanikowani piesi wbiegali do sklepów.
Bryłę zatrzymał dopiero samochód Alexa Habaya. Kula uderzyła w jego bagażnik z takim impetem, że przepchnęła auto o kilkadziesiąt metrów. Gdy mężczyzna wyszedł zobaczyć, co w niego uderzyło, nie mógł uwierzyć w to, co zobaczył w bagażniku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|