Harpun i łódka. Takiego sprzętu używają rybacy z indonezyjskiej wioski Lamalera, by polować na wieloryby. Ale zabijają te ssaki nie dla zabawy, a po to, by się najeść.
W Lamalerze nic się nie zmieniło. Wszystko jest jak wieki temu. Do wieloryba rybacy podpływają na łódkach. W zwierzę rzucają harpunami. Potem przywiązują ssaka linami do łódek i wyciągają na brzeg. Tam tną go na kawałki i rozdają do jedzenia mieszkańcom wioski.
Na protesty ekologów, że nie wolno mordować wielorybów, reagują pobłażliwym uśmiechem. Przecież oni tak zawsze robili, a jeśli nie będą polować, to nie będą mieli co jeść.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl