126 ciężko osób z zatruciem - oto bilans festiwalu "Smak Chicago". Okazało się, że perskie jedzenie z pewnej restauracji nie tylko było niesmaczne. Inspektorzy amerykańskiego sanepidu sprawdzają teraz, skąd wzięło się zepsute jedzenie na publicznym pokazie.
Grillowana jagnięcina czy wołowina wyglądaa tak apetycznie, że do stoiska ustawiła się długa kolejka. Wszyscy chcieli spróbować przysmaków z dalekiej Persji. Ale już kilka godzin później okazało się, że coś jest nie tak. Wieczorem do szpitali trafiło aż 126 osób. U kilku z nich stwierdzono salmonellę. Reszta ma ciężkie zatrucie.
Szefowie restauracji robią, co mogą, by dojść, kto zawinił - kucharze czy sami właściciele też kupili z masarni nieświeże mięso. Bo teraz czeka ich lawina pozwów od poszkodowanych ludzi o zadośćuczynienie. A znając system prawny w USA, to lokal może zbankrutować, płacąc milionowe odszkodowania.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl