Lotniska w wakacje są wypełnione turystami. A według brytyjskiego kontrwywiadu nie ma lepszego celu dla terrorystów. Wystarczy drobne przeoczenie ochrony, a bomba może wywołać prawdziwą masakrę. Brytyjczycy apelują więc o ostrożność i domagają się zaostrzenia kar za zagrożenie bezpieczeństwa.
Sezon wakacyjny w pełni, ale terroryści wcale nie zamierzają odpocząć - twierdzą angielscy agenci. Dlatego brytyjscy parlamentarzyści z komisji do spraw transportu ostrzegają, nie tylko Anglików, ale wszystkich turystów, korzystających z popularnych lotnisk, że do zamachu może dojść w każdej chwili. Jedynym wyjściem jest zatrudnić więcej celników i przyspieszyć odprawy pasażerów, by rozładować kolejki.
Do tego brytyjscy posłowie chcą, by wszyscy europejscy przewoźnicy zaczęli surowo karać wszystkich, którzy łamią przepisy bezpieczeństwa i wnoszą na pokład samolotu kosmetyki, czy butelki większe, niż dozwolone 0,2 litra.
Żądają też, by każdy, kto rozrabia na pokładzie, dostał dożywotni zakaz latania europejskimi liniami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|