Dziennik Gazeta Prawana logo

Szef MSW zostaje w areszcie, bo nie chciał czytać akt

5 stycznia 2011, 14:35
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Szef MSW zostaje w areszcie, bo nie chciał czytać akt
AP
Były minister spraw wewnętrznych Ukrainy Jurij Łucenko pozostanie w areszcie śledczym - postanowił w środę sąd apelacyjny w Kijowie, odrzucając skargę opozycyjnego polityka na jego zatrzymanie.

Łucenko przebywa w areszcie od 26 grudnia w związku z zarzutami o nadużycia podczas sprawowania urzędu ministra spraw wewnętrznych. Chodzi o to, że będąc szefem MSW przyznał swemu kierowcy dodatek emerytalny w wysokości 40 tys. hrywien (ok. 15 tys. złotych).

Byłemu ministrowi grozi za to do ośmiu lat więzienia. Łucenko twierdzi, że jego aresztowanie ma podtekst polityczny i jest wyrazem zwalczania opozycji przez ekipę prezydenta Wiktora Janukowycza.

"Podstaw dla zmiany decyzji sądu pierwszej instancji nie ma" - oświadczył w środę sędzia sądu apelacyjnego Ołeksandr Bec, uzasadniając pozostawienie Łucenki w areszcie.

Decyzję o aresztowaniu polityka podjął 27 grudnia sąd rejonowy w Kijowie. Uznał on, że Łucenko musi pozostać pod strażą ze względu na wagę postawionych mu zarzutów oraz dlatego, że "nie stawiał się na rozmowy ze śledczymi", by zapoznać się z aktami w swojej sprawie.

"To nieprawda. Przychodziłem do śledczego codziennie i czytałem po ok. 150 stron materiałów" - oświadczył w środę były minister.

Rozprawę sądową obserwowała rodzina Łucenki oraz opozycyjni deputowani Rady Najwyższej (parlamentu) Ukrainy.

Na sali sądowej była także Julia Tymoszenko, była premier Ukrainy, w gabinecie której Łucenko pracował.

Ona również nie wyklucza, iż może zostać aresztowana w związku z przedstawionymi jej w grudniu zarzutami o niecelowe wykorzystanie ok. 300 mln dolarów, uzyskanych w 2009 roku ze sprzedaży przez Ukrainę kwot emisyjnych dwutlenku węgla.

Komentatorzy ukraińscy nie wierzą w taki scenariusz tłumacząc, iż zatrzymanie Tymoszenko uczyniłoby ją bardziej popularną i zaszkodziłoby wizerunkowi władz.

Eksperci przypuszczają jednak, że Tymoszenko może otrzymać wyrok w zawieszeniu, co spowoduje, że jako osoba karana utraci ona prawo do kandydowania w przyszłych wyborach parlamentarnych i prezydenckich.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj