Dziennik Gazeta Prawana logo

MSZ: To propaganda ocierająca się o absurd

14 stycznia 2011, 13:47
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dramatyczne wysiłki propagandowe ocierające się o absurd - tak rzecznik MSZ Marcin Bosacki skomentował w piątek publikację białoruskiej gazety "SB. Biełaruś Siegodnia". Poinformował, że Polska wyrazi drogą dyplomatyczną stanowczy i kategoryczny sprzeciw wobec tego ataku.

"To są dramatyczne wysiłki propagandowe ocierające się o absurd. Mowa o spisku jest absurdalna. Gdzie może być spisek, skoro minister Radosław Sikorski spotykał się ze wszystkimi kandydatami na prezydenta Białorusi - Łukaszenką, Niaklajeu i innymi kandydatami" - powiedział Bosacki dziennikarzom w Madrycie, gdzie przebywa razem ze składającym jednodniową wizytę w Hiszpanii szefem polskiej dyplomacji.

Jak podkreślił, Polska wyrazi drogą dyplomatyczną "stanowczy i kategoryczny sprzeciw wobec tego bezprecedensowego i absurdalnego ataku w prasie".

Główna oficjalna gazeta białoruska "SB. Biełaruś Siegodnia" oskarżyła w piątek służby specjalne Polski i Niemiec o "przyłożenie ręki" do wydarzeń w Mińsku z 19 grudnia. Tego dnia, w wieczór po zakończeniu wyborów prezydenckich, odbyły się w stolicy Białorusi masowe demonstracje opozycji, rozpędzone przez siły bezpieczeństwa. Aresztowano ponad 600 osób.

Jak twierdzi "SB. Biełaruś Siegodnia", "nie ma żadnych wątpliwości, że do wydarzeń 19 grudnia (w Mińsku) przyłożyły rękę przede wszystkim służby specjalne Polski i Niemiec, które zaplanowały i ukształtowały organizacyjnie kampanię obywatelską +Mów Prawdę!+". "Według zamysłu miała się ona stać +nową opozycyjną siłą+, zdolną do zmiany władzy w kraju" - czytamy w prawie sześciostronicowym artykule zatytułowanym "Za kulisami pewnej zmowy".

Poligonem kształtowania organizacyjnego siły zdolnej do zmiany legalnej władzy na Białorusi stała się Polska. Tam urządzono specjalne obozy, w tym szkoleniowe, dla +aktywistów+, tam przygotowywano przyszłą klasę rządzącą, tam uzgadniano główne decyzje w sferze polityki zagranicznej z udziałem korpusu dyplomatycznego" - opisuje oficjalny dziennik administracji prezydenta Białorusi."

Gazeta tłumaczy, że liderzy opozycji nie zostali zatrzymani "za swoje poglądy polityczne", a za: "próbę zajęcia budynku rządu i wtrącenia kraju w chaos", "stworzenie nielegalnego +rządu+". Zamieszcza też zdjęcie listy pod nazwą "rząd ocalenia narodowego", na której figurują działacze opozycji z przypisanymi im ministerstwami.

"Według Siarhieja Wazniaka (męża zaufania Uładzimira Niaklajeua - PAP) +sponsorami+ kampanii +Mów Prawdę!+ byli przedstawiciele +państwowej struktury+ Polski (MSZ Polski) - podaje gazeta. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj