Jako kolejne brutalne wyzwanie rzucone Rosji ocenił we wtorek prezydent Dmitrij Miedwiediew poniedziałkowy samobójczy atak bombowy na lotnisku Domodiedowo w Moskwie.
Miedwiediew mówił o tym na posiedzeniu kolegium Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB), które w rozszerzonym składzie zebrało się w stolicy Rosji, aby podsumować rezultaty pracy FSB w 2010 roku i wytyczyć zadania na 2011 rok.
Prezydent oświadczył, że "należy uczynić wszystko, aby organizatorzy zamachu zostali wykryci, schwytani i postawieni przed sądem". "A gniazda tych bandytów powinny być zlikwidowane. Z tymi, którzy będą stawiać opór, nie należy się ceregielić - trzeba ich unicestwiać na miejscu" - dodał Miedwiediew.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane