Dziennik Gazeta Prawana logo

Buzek "zasmucony" korupcją w Brukseli

22 marca 2011, 12:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dziennikarska prowokacja udowodniła, że europosłowie gotowi są pisać za pieniądze. Jerzy Buzek, szef Parlamentu Europejskiego twierdzi, że jest sytuacją "zasmucony" i zapowiada twardą reakcję.

"Korupcja nie może być i nie będzie tolerowana w PE" - podkreślił Jerzy Buzek w przekazanym PAP oświadczeniu. - Jeśli fakty, o których donoszą dziennikarze zostaną udowodnione, ten typ zachowania posłów jest bardzo poważnym złamaniem zaufania obywateli. PE musi zareagować w bardzo poważny sposób". Podkreślił, że jest "zasmucony i rozczarowany" informacjami tygodnika.

Buzek zapowiedział, że zrobi wszytko, co w jego mocy, by wszystkie okoliczności tych wydarzeń zostały wyjaśnione. Ale już teraz za logiczną uznał decyzję o złożeniu mandatów przez dwóch z trzech eurposłów, o których napisał "Sunday Times". Tygodnik posiada nagrania z ukrytej kamery, które dowodzą, że byli oni gotowi "sprzedać" poprawki do nowych przepisów UE za kwoty nawet do 100 tys. euro.

"Złożenie mandatów przez europosłów to logiczne kroki, które trzeba było podjąć. Wybrani przedstawiciele obywateli powinni wiedzieć, co jest dobre, a co złe" - oświadczył. Pochwalił też decyzję lidera socjaldemokratów Martina Schulza, który poinformował w poniedziałek o wykluczeniu z frakcji trzeciego opisanego przez brytyjski tygodnik europosła.

"Sunday Times" opublikował w niedzielę artykuł podsumowujący swoją prowokację dziennikarską. Zebrane przez dziennikarzy materiały obciążają byłego ministra spraw zagranicznych Słowenii Zorana Thalera, byłego wicepremiera Rumunii Adriana Severina i byłego ministra spraw wewnętrznych Austrii Ernsta Strassera. Byli oni gotowi za pieniądze doprowadzić do przyjęcia w PE poprawek legislacyjnych napisanych pod dyktando rzekomych lobbystów, wyceniając swoje usługi nawet na 100 tys. euro.

Prowokacja przeprowadzona przez dziennikarzy gazety podających się za lobbystów już spowodowała wszczęcie śledztwa przez PE. "Sunday Times" przekazał wszystkie materiały dowodowe, w tym nagrane wypowiedzi europosłów, wiceprzewodniczącej PE Dianie Wallis, która jest odpowiedzialna za sprawy immunitetów i pociąganie posłów do odpowiedzialności. "Sami zainteresowani podjęli te decyzje. Teraz ważną rzeczą jest, aby PE przeanalizował te indywidualne przypadki, a także szersze konsekwencje dla całej instytucji" - powiedziała wiceprzewodnicząca PE Wallis.

Także Buzek podkreślił, że chodzi o indywidualne przypadki. "Nie powinniśmy zapomnieć, że jest wiele osób zaangażowanych w służbę publiczną, których działalność jest oparta o wartości i które z pełnym zaangażowaniem pracują w interesie obywateli" - powiedział.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj