Dziennik Gazeta Prawana logo

Amerykańskie media: Polski raport obwinia częściowo Rosję

29 lipca 2011, 20:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Amerykańskie media: Polski raport obwinia częściowo Rosję
PAP/EPA
Informując o polskim raporcie rządowym na temat przyczyn katastrofy pod Smoleńskiem, w której zginął m.in. prezydent Lech Kaczyński, media amerykańskie wybijają fakt, że częścią winy za tragedię obarcza on Rosję.

Podkreślają też, że jego ustalenia są sprzeczne z raportem MAK-u, który w całości obwinia stronę polską.

O raporcie komisji szefa MSWiA Jerzego Millera i dymisji ministra obrony narodowej Bogdana Klicha obszerniej napisały w swych internetowych wydaniach "New York Times" i "Wall Street Journal", powstrzymując się jednak od komentarzy.

Inne media relacjonowały raport za agencjami. Najważniejsze fragmenty doniesień z Polski, podkreślające częściowe obciążenie odpowiedzialnością Rosjan, ukazywały się na paskach w telewizji CNN i Fox News.

"Władze polskie obwiniły zarówno polską załogę samolotu, jak i rosyjskich kontrolerów lotu za katastrofę w 2010 r., w której zginął prezydent Lech Kaczyński i 95 innych osób" - pisze w korespondencji własnej "New York Times".

Dziennik relacjonuje, że "według raportu rosyjscy kontrolerzy lotów błędnie potwierdzili pilotom, że Tupolew znajdował się na właściwej pozycji do podejścia do lądowania na lotnisku w Smoleńsku".

W korespondencji przytacza się krytykę raportu wygłoszoną przez wiceprzewodniczącego Komisji Spraw Zagranicznych rosyjskiej Dumy (izby niższej parlamentu) Andrieja Klimowa. Powiedział on agencji AP, że raport opracowano kierując się względami sytuacji politycznej w Polsce.

"Polska obwinia Rosję za katastrofę lotniczą" - to tytuł artykułu Marcina Sobczyka zamieszczonego na stronie internetowej "Wall Street Journal".

"Ustalenia komisji (Millera) częściowo zaprzeczają konkluzjom wcześniejszego raportu ogłoszonego przez Międzypaństwowy Komitet Lotniczy (MAK) z siedzibą w Moskwie, który całą winą obarczył stronę polską, stwarzając napięcie w stosunkach między Polską a Rosją, które poprawiały się od 2008 r." - napisał autor.

Dodał, że w polskim raporcie podkreślono, iż nie ma żadnych dowodów, jakoby piloci Tupolewa byli pod presją prezydenta lub innych pasażerów, aby koniecznie wylądować w Smoleńsku.

Publicysta "WSJ" przypomina, że wcześniej rosyjski minister obrony Siergiej Iwanow oświadczył, iż kontrolerzy lotów nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za katastrofę, gdyż nie mieli prawa zabronić pilotom lądować.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj