Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd Kosowa nie chce zrezygwać z serbskich enklaw na północy kraju

1 sierpnia 2011, 21:27
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Premier Kosowa Hashim Thaci oświadczył w poniedziałek, że nie odstąpi od zabiegów o objęcie władzą Prisztiny północnych obszarów, które odrzucają niepodległość Kosowa i są zarządzane przez Serbów.

Thaci powiedział agencji AP, że "cierpliwość (jego kraju) została nadużyta" przez międzynarodowe instytucje, które dopuściły do tego, by północna część kraju wymknęła się spod kontroli Prisztiny.

"Nie ma powrotu do przeszłości i nie będzie kompromisu co do bezpieczeństwa kraju z nikim" - oznajmił Thaci.

Premier polecił w zeszłym tygodniu utworzenie posterunków celnych na dwóch przejściach granicznych z Serbią. W operacji tej zginął jeden policjant i sprzeciwili się jej miejscowi Serbowie, podpalając jeden z posterunków.

Władze w Prisztinie uważają, że funkcjonowanie przejść granicznych z Serbią ma kluczowe znaczenie dla sprawowania władzy nad całym terytorium Kosowa.

Niepodległość Kosowa uznaje 77 państw. Serbia zapowiedziała, że nigdy tego nie uczyni.

90 proc. ludności Kosowa stanowią Albańczycy. Północne Kosowo zamieszkuje 60 000 Serbów, a 40 000 enklawy serbskie w innych częściach kraju.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj