Według rozgłośni, atak przeprowadziło liczące od czterech do sześciu osób komando, w czarnych strojach z policyjnymi naramiennikami i w kominiarkach. Aby dostać się do magazynu z pieniędzmi, napastnicy podłożyli dwa ładunki wybuchowe. W eksplozji zginął jeden z pracowników firmy, drugi został ciężko ranny - wybuch urwał mu nogi.

Reklama

Innym pracownikom ochrony nic się nie stało, gdyż byli ukryci w opancerzonym pokoju. Gdy na miejsce przybyli prawdziwi policjanci, sprawcy napadu zbiegli dwoma samochodami, biorąc zakładnika. Doszło do strzelaniny. Według świadków napastnicy byli uzbrojeni w kałasznikowy.

Jak poinformował radio prefekt departamentu Val-de-Marne (Dolina Marny) Pierre Dartou, zakładnik został już uwolniony. Na razie nie podano, czy sprawcom udało się uciec ze zrabowaną gotówką.