Dziennik Gazeta Prawana logo

W Meksyku płynie krew. 32 zabitych

7 października 2011, 07:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W Meksyku jest gorzej niż w Afganistanie. Władze poinformowały, że w trzech miejscach w stanie Veracruz w czwartek odnaleziono zwłoki 32 osób. Prezydent wysyła więc tam wojsko i wzmacnia policję

Makabrycznego odkrycia dokonano w trzech domach aglomeracji Veracruz-Boca del Rio. 20 września przed hotelem w portowym Boca del Rio w dwóch ciężarówkach odnaleziono ciała 35 osób. Kilka dni później do zbrodni przyznało się ugrupowanie paramilitarne Mata Zetas, które twierdzi, że jest sprzymierzeńcem władz, a jego celem jest ukrócenie działalności kartelu Zetas, aktywnego od kilku miesięcy w Veracruz.

W ostatnich dniach meksykańska armia aresztowała ponad 30 członków kartelu Zetas, w tym ośmiu policjantów. Zetas uważa się za najbardziej bezwzględny z siedmiu głównych karteli narkotykowych działających w Meksyku.

Wojny gangów zbierają w Meksyku krwawe żniwo. Od 2006 roku, kiedy prezydent Felipe Calderon wysłał wojsko do walki z kartelami, w wyniku przemocy związanej z narkotykami zginęło w tym kraju ponad 42 tys. osób.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj