Dziennik Gazeta Prawana logo

Najniebezpieczniejszy kraj świata? Ani Afganistan, ani Irak

28 października 2011, 08:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Najniebezpieczniejszy kraj świata? Ani Afganistan, ani Irak
Shutterstock
Statystyka śmiertelnych ofiar przemocy na świecie pokazuje, że w maleńkim Salwadorze, gdzie nie ma dziś wojny, ginęło w latach 2004-2009 proporcjonalnie więcej ludzi, niż w tym czasie w Iraku: 60 osób na 1 000 mieszkańców.

Sekretariat ogłoszonej w 2008 roku Deklaracji genewskiej w sprawie przemocy zbrojnej i rozwoju opublikował w czwartek raport, w którym podaje, że regionem dotkniętymi najciężej przemocą jest Ameryka Środkowa z przeciętną liczbą ofiar wynoszącą 29 zabitych na 100 000 mieszkańców, Afryka Południowa - 27,4 osób i Karaiby - 22,4 osoby zabite na tysiąc mieszkańców. Mowa jest o ofiarach przemocy nie związanej z wojną.

"Do czwartej części zabójstw na świecie dochodzi w zaledwie 14 krajach" - stwierdza drugie, ogłoszone w czwartek wydanie raportu zatytułowanego "Światowe brzemię zbrojnej przemocy". Sześć spośród tych krajów leży w Ameryce Łacińskiej (Salwador, Honduras, Kolumbia, Wenezuela, Gwatemala i Belize).

Ludzie giną gównie z rąk zbrojnych band związanych z handlem narkotykami, walczących między sobą o rynki zbytu i kontrolę nad terytorium.

Brazylia - według raportu - jest 18. krajem na liście najbardziej zagrożonych przemocą, a Meksyk - 51.

"Większość krajów dotkniętych przemocą nie jest w stanie wojny" - powiedział wykładowca Instytutu Naukowego Badań Międzynarodowych i Rozwoju Uniwersytetu Genewskiego Keith Krause, który uczestniczył w opracowywaniu raportu.

Najbardziej dramatycznym przykładem jest Salwador, gdzie ginie więcej ludzi niż w Iraku, który wciąż pozostaje na 12. miejscu wśród krajów najbardziej dotkniętych przemocą. Następna na liście jest Jamajka.

W Ameryce Środkowej najniebezpieczniejsze kraje to Salwador, Honduras i Gwatemala.

Na 526 000 osób, które co roku giną na całym świecie gwałtowną śmiercią, tylko 55 000 to ofiary wojen i terroryzmu.

Ponadto - stwierdza raport - w strefach konfliktów wojennych 200 000 osób traci życie wskutek głodu i nieleczonych chorób.

Deklaracja genewska w sprawie przemocy zbrojnej i rozwoju ma 110 sygnatariuszy. Celem tej inicjatywy dyplomatycznej jest wspieranie społeczeństw w wysiłkach zmierzających do ograniczenia zbrojnej przemocy.

W najbliższy poniedziałek i wtorek odbędzie się w Genewie konferencja na szczeblu ministrów w sprawie przemocy, zwołana przez Szwajcarię i Program Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju (UNDP).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj