Dziennik Gazeta Prawana logo

Żarty w Rosji: Kobieta nie pokaże dekoltu, chyba, że ma mały biust

13 kwietnia 2012, 08:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
piersi biust
Rosjanki muszą mieć się na baczności. Od 1 maja wchodzą w życie przepisy, które zakazują im publicznego noszenia mini spódniczek, sandałów i ostrego makijażu. Surowa kara czeka też kobiety w wydekoltowanych bluzkach. Ustawa robi wyjątek tylko pań o małym biuście. /Shutterstock
Rosjanki muszą mieć się na baczności - grzmiały rosyjskie media. Od 1 maja wchodzą w życie przepisy, które zakazują im publicznego noszenia mini-spódniczek, sandałów i ostrego makijażu. Surowa kara czeka też kobiety w wydekoltowanych strojach. Ustawa robi wyjątek tylko pań o... małym biuście.

Takiej afery w Rosji dawno nie było. Po publikacji materiału, z którego wynikało, że prezydent Dmitrij Miedwiediew podpisał ustawę o "regułach zachowania się w miejscach publicznych" wielu Rosjan, a zwłaszcza Rosjanek, nie kryło oburzenia. Z medialnych doniesień wynikało, że nowe przepisy zakazują kobietom nie tylko noszenia spódniczek krótszych niż 40 cm, ale też noszenia spodni "biodrówek", balerinek oraz sandałów.

Zabronione miały by być również głębokie dekolty. Co ciekawe ten przepis miał dotyczyć tylko pań o okazałym biuście - ustawodawca nie sprecyzował jego rozmiaru. Ustawa miała być obwarowana bardzo surowymi karami. Jeśli ktoś nie zastosuje się do nowych przepisów musiałby się liczyć  z karą w wysokości nawet czterech tysięcy dolarów (ok. 12 tysięcy złotych).

Informację o kuriozalnym przepisie przedrukowała dzisiejsza "Rzeczpospolita". Sęk w tym, że to był tylko żart internautów, którzy chcieli w ten sposób zakpić z Wsiewołoda Czaplina, kierującego w Patriarchacie Moskiewskim wydziałem zajmującym się relacjami Cerkwi ze społeczeństwem.  Czaplin ubolewał, że "kobieta nie może przychodzić ubrana do biura jak prostytutka". Te słowa oburzyły internautów, którzy stworzyli artykuł o nowym, absurdalnym prawie.

W tekst uwierzyła nie tylko polska gazeta, ale też wielu Rosjan. Artykuł wywołał też sporo protestów i po raz kolejny podniósł dyskusję o prawach człowieka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVN24
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj