Policjanci Moskwy zamordowali swego znajomego 77 ciosami noża, jego auto sprzedali, a od rodziny chcieli 150 tysięcy euro okupu. Zostali aresztowani, a ze służby wyrzucono nie tylko ich, ale i ich zwierzchników.
Ze wstępnych danych wynika, że w nocy z 5 na 6 października piątka młodych ludzi jechała samochodem z Moskwy w stronę jednej z podmoskiewskich miejscowości. Po drodze, jak piszą rosyjskie media, doszło do konfliktu, w następstwie czego czterej podejrzani zabili znajomego (obywatela Azerbejdżanu), ciało ukryli w lesie, a samochód BMW-530 przyprowadzili do Moskwy, żeby go sprzedać.
Według dpa policjanci sfingowali porwanie i domagali się od rodziny ofiary okupu w wysokości 150 000 euro. Agencje podkreślają, że podejrzani policjanci zostali usunięci ze służby, a szef stołecznego głównego urzędu MSW zdymisjonował kierownictwo wydziału MSW w rejonie, gdzie pracowali podejrzani. Zatrzymanym grożą kary wieloletniego więzienia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zobacz
|