Dziennik Gazeta Prawana logo

Obława jak w Bostonie. Zamknięte szkoły i antyterroryści na ulicach

23 kwietnia 2013, 10:50
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Flaga Federacji Rosyjskiej
Obława w Biełgorodzie/Shutterstock
Oddziały specjalne na ulicach, zamknięte szkoły, kontrole aut i przeszukania domów - w Biełgorodzie trwa pościg za szaleńcem, który zabił sześć osób.

W Biełgorodzie trwają poszukiwania bandyty, który zastrzelił 6 osób. W mieście ogłoszono dwudniową żałobę. Kilkuset funkcjonariuszy policji i oddziałów specjalnych przeszukuje domy i kontroluje każde przejeżdżające auto. Rodzice nie posłali dziś dzieci do szkół.

Tysiące mieszkańców Biełgorodu złożyło już kwiaty w miejscu wczorajszej tragedii. 31 letni Siergiej Pomazun, z niewyjaśnionych powodów, otworzył ogień do przechodniów. Zabił 6 osób, wśród ofiar są dwie uczennice miejscowych szkół.

Jak poinformowała telewizję Rossija24 rzeczniczka biełgorodzkiej policji Tatiana Kiriejowa, poszukiwania bandyty trwają również w sąsiednich obwodach. - dodała Kiriejowa. Policja wyznaczyła 3 miliony rubli, to jest około 300 tysięcy złotych, nagrody za wskazanie miejsca pobytu bandyty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj