"Jeśli nie można powstrzymać gwałtu, trzeba się nim cieszyć" - miał
powiedzieć szef indyjskiego Centralnego Biura Śledczego (CBI). Jego wypowiedź
wywołała skandal w Indiach, jak informuje BBC.
Słowa Ranjita Sinhy, dyrektora indyjskiego Centralnego Biura Śledczego cytowane przez media zostały jednak wyrwane z kontekstu.
Padły podczas konferencji poświęconej nielegalnym zakładom sportowym, a brzmiały: .
- mówi teraz Ranjit Sinha.
Wielokrotnie podkreśla, że była to błędna interpretacja. - - dodaje.
Takie słowa nie przekonują jednak przedstawicielek indyjskiego środowiska feministek.
I domagają się przeprosin.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Zobacz
|