Dziennik Gazeta Prawana logo

Boeing jednak porwany? "Mógł mieć tony złota na pokładzie"

15 marca 2014, 11:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Startujący boeing 737 na tle słońca
Startujący boeing 737 na tle słońca/PAP/EPA
Zaginiony malezyjski samolot jednak mógł zostać porwany. Tak twierdzi premier Malezji. Przy tej okazji pojawiają się nowe teorie na temat motywów ewentualnych porywaczy. Czy prawdą jest, że boeing miał na pokładzie kilka ton złota?

Najbardziej prawdopodobny scenariusz zaginięcia malezyjskiego samolotu, zakładający porwanie, rozbudza nadzieje rodzin pasażerów. W Pekinie krewni pasażerów boeinga spotykają się regularnie z przedstawicielami linii Malaysia Airlines. Rozmowom tym towarzyszą nadzieja, niepokój, smutek i gniew. Na razie nadal brak jest konkretnych informacji. Przedstawiciel linii powtarza to, co mówił dzień i dwa dni wcześniej - linie nie będą komentować spekulacji na temat zaginięcia maszyny.

Interesującą teorię przedstawił za to w TVN24 pilot boeingów kapitan Dariusz Sobczyński.

- powiedział kapitan Sobczyński.

- wyjaśnił pilot w TVN24.

Według malezyjskiego rządu bardzo prawdopodobne jest, że maszyna jednak została porwana. Choć daje to nadzieję, że pasażerowie żyją, rodzi również pytanie, dlaczego analiza sygnałów satelitarnych zabrała aż tydzień.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR/media
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj