W Irlandii Północnej wzrasta liczba ataków na Polaków - alarmuje w rozmowie z Polskim Radiem nasz konsul honorowy - Jerome Mullen. Dziś miejscowe media doniosły, że w Belfaście pobito trzech naszych rodaków. Do zdarzenia doszło w świąteczny poniedziałek, ale dopiero dziś media doniosły, że poszkodowani pochodzą znad Wisły. - tłumaczy Jerome Mullen. Jeden z Polaków stracił dwa zęby.
Miejscowa policja nie ma wątpliwości, że atak przeprowadzono na tle rasowym." - powiedział lokalnej stacji BBC Mark McEwan z tutejszej policji. Dodał, że atak był
Tymczasem Jerome Mullen alarmuje, że podobnych incydentów jest ostatnio coraz więcej. - Niepokoi mnie parę ostatnich takich wydarzeń z ostatnich sześciu miesięcy.- tłumaczy rozmówca Polskiego Radia.
Skąd ten wzrost? Konsul nie chce spekulować, ale mówi że w przyszłym tygodniu będzie rozmawiać o tej sprawie z szefem miejscowej policji. Podkreśla, że część ataków na imigrantów ma podłoże ekonomiczne i sugeruje, że za częścią aktów agresji stać mogą biedni i pozbawieni reprezentacji politycznej mieszkańcy Belfastu, którzy za swoją sytuację winią imigrantów. Jak dodaje , pewną rolę mogą też odgrywać napięcia religijne: region wciąż podzielony jest na linii protestantyzm - katolicyzm a Polacy kojarzeni są z tym drugim wyznaniem.