Dziennik Gazeta Prawana logo

Pod Słowiańskiem zabito włoskiego dziennikarza. Włochy domagają się wyjaśnień

25 maja 2014, 16:19
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Paszport włoskiego dziennikarza zabitego pod Słowiańskiem
Pod Słowiańskiem zabito włoskiego dziennikarza i jego tłumacza/PAP/EPA
Ciało zabitego wczoraj w Słowiańsku włoskiego dziennikarza przywieziono do Kijowa. To pierwszy przedstawiciel mediów, który stracił życie podczas pracy na wschodniej Ukrainie, gdzie działają uzbrojone grupy prorosyjskich separatystów. Ukraińska gwardia Narodowa prowadzi tutaj operację antyterrorystyczną.

30-letni Andrea Rocchelli był założycielem agencji fotograficznej Cesura i współpracownik najważniejszych światowych mediów, takich jak "Newsweek" czy francuski dziennik "Le Monde". Według włoskiego resortu spraw zagranicznych, na razie nie są znane dokładne okoliczności śmierci dziennikarza, gdyż sytuacja na wschodzie Ukrainy nie pozwala na ich weryfikację, nawet przez ukraińskie władze. Rzecznik ministerstwa poinformował, że ciało mężczyzny było przewiezione do szpitala w Słowiańsku i zidentyfikowane. Następnie przetransportowano je do Kijowa, pod opiekę włoskiej ambasady.

Podczas incydentu w Słowiańsku, ranny został francuski dziennikarz William Roguelon z agencji Wostok Press. Powiedział agencji AFP, że obaj dostali się w rejon wymiany ognia, gdy jechali drogą i zbliżali się do miasta. Razem z nimi był rosyjski tłumacz, który także zginął. 

Szef rosyjskiej organizacji obrony praw człowieka Memoriał Aleksander Czerkasow poinformował, że tłumacz to Andriej Mironow, dysydent ery radzieckiej, który nauczył się włoskiego w obozie pracy, gdzie został zesłany za swojego nieprawomyślne poglądy.

Na razie nie wiadomo co dokładnie stało się pod Słowiańskiem. Samozwańczy "mer" Słowiańska Wiaczesław Ponomariow powiedział rosyjskim mediom, że dziennikarze dostali się pod ogień prowadzony ze strony pozycji ukraińskich. Przedstawiciele Kijowa temu zaprzeczają.

Włochy domagać się będą wyjaśnienia okoliczności śmierci fotoreportera. Minister spraw zagranicznych Federica Mogherini zwróci się w tej tej sprawie do szefa ukraińskiej dyplomacji Andrija Deszczycy.

Słowiańsk to jedno z pierwszych miast opanowanych przez uzbrojonych prorosyjskich separatystów na początku kwietnia. Obecnie to tutaj niemal codziennie toczą się zacięte walki między rebeliantami i siłami ukraińskimi.

Andrea Rocchelli wcześniej dokumentował i relacjonował przebieg Arabskiej Wiosny w Tunezji i Libii. Jego fotoreportaż był ilustracją do artykułu pod tytułem "Nie jesteśmy zwierzętami" przedstawiającego życie rodziny w czasie działań zbrojnych w Słowiańsku, opublikowanego na stronie internetowej rosyjskiej opozycyjnej "Nowoj Gaziety" 19 maja. Artykuł napisał Siergiej Mironov.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj