Dziennik Gazeta Prawana logo

"Tam są ciała kobiet i dzieci. A broń? Żadnej". Rozmowy separatystów o samolocie

18 lipca 2014, 00:17
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Fragment rozmowy prorosyjskich separatystów
Fragment rozmowy prorosyjskich separatystów/YouTube
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy opublikowała rozmowy telefoniczne separatystów na temat samolotu malezyjskich linii. Można z nich wyciągnąć wniosek, że bojówkarze byli zaskoczeni tym, iż zestrzelili samolot cywilny.

Służba Bezpieczeństwa opublikowała dwie krótkie rozmowy. W obydwu z nich separatyści przyznają się do tego, że zestrzelili samolot. Bojówkarze pojechali na miejsce i byli zdziwieni, że wśród ofiar byli tylko cywile, a na pokładzie nie było broni.

Donieckie władze skarżą się, że separatyści uniemożliwiają prowadzenie akcji ratunkowej, nie dopuszczają na miejsce ratowników i ekspertów. Bojówkarze już zapowiedzieli, że czarne skrzynki przekażą do Moskwy do Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego, czyli instytucji, która bada wypadki na terytorium byłego ZSRR. 

Tymczasem światowe instytucje apelują o przeprowadzenie międzynarodowego śledztwa. Takie stanowisko przedstawiła Unia Europejska, NATO i ONZ.

CZYTAJ WIĘCEJ O REAKCJI ŚWIATA >>>

ZOBACZ TAKŻE, KTO BYŁ NA POKŁADZIE SAMOLOTU >>>

PRZECZYTAJ, KOGO WINĄ ZA TRAGEDIĘ OBCIĄŻA WŁADIMIR PUTIN >>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj