Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosyjski konwój coraz bliżej Ukrainy. Czy Kijów wpuści ciężarówki?

13 sierpnia 2014, 08:34
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Białe ciężarówki z pomocą humanitarną z Rosji dla wschodu Ukrainy
Białe ciężarówki z pomocą humanitarną z Rosji dla wschodu Ukrainy/AP
Rosyjski konwój z pomocą humanitarną jest coraz bliżej granicy z Ukrainą. Czy władze w Kijowie zgodzą się na wjazd prawie 300 ciężarówek? Moskwa twierdzi, że wszystko zostało już uzgodnione.

Rosyjskie ciężarówki w których, według władz rosyjskich, jest pomoc humanitarna dla Donbasu, zbliżają się do granicy Ukrainy. Dziś nad ranem dotarły do rosyjskiego miasta Woroneż gdzie zaplanowany był krótki odpoczynek i uzupełnienie paliwa.

Obwód woroneski Rosji, sąsiaduje bezpośrednio z obwodem ługańskim Ukrainy do którego ma być przewieziony transport. Dalej kolumna powinna skierować się do sąsiedniego rosyjskiego obwodu biełgorodzkiego na rosyjsko-ukraińskie przejście graniczne „Szebiekino-Pleteniwka”, co według rosyjskich mediów ma być zgodne z ustaleniami z władzami w Kijowie.

Tam - według strony rosyjskiej - na pojazdy z deklarowaną pomocą humanitarną powinni oczekiwać przedstawiciele Czerwonego Krzyża. Na samochody zostaną założone ukraińskie numery rejestracyjne. Zaś do kabin ciężarówek wsiądą przedstawiciele ukraińskich służb. Następnie pomoc ma zostać przewieziona potrzebującym.
Rosja wczoraj nad ranem wysłała z okolic Moskwy 287 ciężarówek.

 Wczoraj szef administracji ukraińskiego prezydenta Waleryj Czałyj informował jednak, że jeśli konwój dotrze na granicę i uzyska certyfikację Czerwonego Krzyża, to najprawdopodobniej ładunek będzie przepakowany do ukraińskich ciężarówek. I w ten sposób pomoc dotrze do potrzebujących na wschodzie kraju. Tak więc nie ma mowy o samodzielnym wjechaniu rosyjskich ciężarówek na Ukrainę.

Odrębnym problemem jest zgoda separatystów na przejazd samochodów z pomocą. Według Kijowa, wciąż nie ma jednoznacznej deklaracji ze strony prorosyjskich bojówek. Ukraińcy obawiają się jakiejkolwiek próby wkroczenia rosyjskiego wojska pod przykrywką pomocy humanitarnej i sił pokojowych - pojawiają się komentarze nazywające konwój Koniem Trojańskim. Mówi się też o kolumnie ciężarówek, jako akcji Władimira Putina mającej na celu odwrócenie światowej uwagi prawdziwej roli Rosji w tym konflikcie. Ukraińcy wciąż informują, że Moskwa wspiera rebeliantów bronią, najemnikami, oraz prowadzi ostrzał artyleryjski ukraińskiej armii.

Władze rosyjskie zapewniają jednak, że ciężarówki to pomoc humanitarna dla Donbasu, który ucierpiał w wyniku walk między prorosyjskimi separatystami i siłami ukraińskimi. Informują , że 3- kilometrowa kolumna TIR-ów wiezie 400 ton kasz, 100 ton cukru, 62 tony odżywek dla dzieci, 54 tony lekarstw i materiałów medycznych, 12 tysięcy śpiworów i 62 generatory prądotwórcze.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj