Parlament w Londynie przegłosował ogromną większością głosów - 524 do 43 - udział brytyjskiego lotnictwa wojskowego w bombardowaniach Islamskiego Państwa. Wniosek złożony przez premiera Davida Camerona wyraźnie ograniczył tę akcję do terytorium Iraku, którego rząd zwrócił się o pomoc i wykluczył udział sił lądowych w walce z dżihadystami. W wielogodzinnej debacie zdecydowana większość posłów, z ław rządowych i opozycyjnych poparła wniosek premiera, niektórzy z pasją, jak posłanka labourzystowska Shabana Mahmood:
Lider labourzystów, Ed Miliband również poparł bombardowania, choć zastrzegł:
Jeden z konserwatystów skwitował to jednak, że
Były głosy sprzeciwu, jak ze strony labourzysty Johna McDonnella: Zdecydowanie zwyciężyła jednak opinia premiera Camerona:
ZOBACZ TAKŻE: Amerykanie zidentyfikowali "Dżihadystę Johna"