Największy dowód to wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który kazał Polsce zapłacić wysokie odszkodowania za przetrzymywanie i torturowanie dwóch więźniów mówi Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Chodzi o urodzonego w Arabii Saudyjskiej Palestyńczyka Abu Zubajda i Saudyjczyka Abd al-Rahim al-Nashiri.

Reklama

Twierdzą oni, że w latach 2002-2003 zostali - za przyzwoleniem polskich władz - osadzeni przez CIA w tajnym więzieniu w Starych Kiejkutach na Mazurach. Tam CIA miała ich torturować (m.in. przez podtapianie). Adam Bodnar dodaje , że raport może pokazać czy władze polskie wiedziały co działo się w Starych Kiejkutach w latach 2002- 2005.

I to z perspektywy raportu USA dla nas bardzo ważna kwestia. Nie może być przyzwolenia na tworzenie takich baz w Polsce. Nie ma znaczenia czy chodzi o pozbawienie wolności czy torturowanie. Takie praktyki są niedopuszczalne - mówi w rozmowie z IAR Adam Bodnar.

Dodaje jednak, że traci nadzieje na rozstrzygnięcie sądowe w tej sprawie. Jego zdaniem wszystko przez opieszałość prokuratury. Śledztwo w sprawie domniemanych więzień CIA rozpoczęło się w marcu 2008 roku. Do tej pory według nieoficjalnych informacji zarzuty usłyszała jedna osoba.

Leszek Miller, który był premierem w okresie, kiedy w Polsce miało funkcjonować tajne więzienie CIA, powiedział w "Sygnałach dnia", że o sprawie nic nie wie. Podkreślił jednocześnie, że dziś, z perspektywy czasu, widać słuszność walki z terroryzmem. CZYTAJ WIĘCEJ>>>

Reklama

W styczniu zeszłego roku amerykański "Washington Post" napisał, że Polska miała dostać w 2003 r. od USA 15 mln dolarów za udostępnienie Amerykanom ośrodka w Kiejkutach.

Senatorowie USA pracowali nad raportem kilka lat analizując 6 milionów różnego rodzaju dokumentów. Z przecieków prasowych wynika, że raport zarzuca CIA iż przez dwa lata wprowadzała w błąd administracje USA, Kongres i opinie publiczną ukrywając prawdę o brutalnych metodach przesłuchiwań świadków.