Dziennik Gazeta Prawana logo

Ukraińcy opuszczają Debalcewe. Sznur karetek ciągnie w stronę miasta

18 lutego 2015, 11:09
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wieś Mironowka niedaleko Debalcewe
Wieś Mironowka niedaleko Debalcewe/PAP
Ukraińskie wojsko wycofuje się z Debalcewe - miasta na wschodniej Ukrainie, leżącego na trasie między Donieckiem a Ługańskiem, o które trwały zaciekłe i krwawe walki.

Według nieoficjalnych informacji, rozkaz w sprawie wycofania wydał Sztab Generalny. Jak informują obecni na miejscu dziennikarze, z miasta, w kierunku Artemowska, wyjeżdżają kolumny ciężkiego sprzętu wojskowego. Niektórzy Ukraińcy idą piechotą.

Ukraine soldiers on the way out of Debaltseve. Crucial railway hub has fallen for rebel control via @StankoNastya pic.twitter.com/DwEeGfZRtE

Hromadske (@Hromadske) February 18, 2015

Żołnierze mają broń, ewakuacja była prowadzona pod ostrzałem separatystów. W mieście mieli pozostać zabici i ranni. Separatyści z Donieckiej Republiki Ludowej twierdzą, że podstawili autobusy do ewakuacji Ukraińców. Nadal natomiast nie ma wstępu misji OBWE do miasta Debalcewe. Ich przedstawiciele twierdzą, że separatyści blokują im wjazd ze względów bezpieczeństwa.

Dowództwo ukraińskiej operacji antyterrorystycznej dowodzi jednak, że separatyści przegrupowują się i szykują się do nowych działań bojowych. - - czytamy we wpisie ukraińskiej armii na Facebooku.

Separatyści potwierdzają wersję o wycofaniu. Twierdzą, że podstawili do ewakuacji autobusy. Odmawiają natomiast wjazdu do miasta przedstawicielom misji OBWE.

Walki o Debalcewe trwały od zeszłego tygodnia. Separatyści skierowali tam niemal wszystkie siły. Miasto ma strategiczne znaczenie, ponieważ prowadzi przez nie najkrótsza droga z Doniecka do Ługańska. Do tych miast w Debalcewe rozdziela się linia kolejowa prowadząca z Rosji. Jego zdobycie ułatwi sprowadzanie broni, sprzętu i amunicji z tego kraju, a także eksport węgla na wschód.

Walki, choć z o wiele mniejszym natężeniem, toczą się także o Szyrokine koło Mariupola. Tam przewagę wydają się mieć ukraińskie siły.

CZYTAJ TEŻ: "Czarna księga Kremla". Ukraina policzyła wojenne straty >>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj