Dziennik Gazeta Prawana logo

"Czarny dzień" rosyjskiej armii. Co stało się na poligonach?

4 czerwca 2015, 20:04
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Czarny dzień" rosyjskiej armii. Co stało się na poligonach?
Shutterstock
To był czarny dzień rosyjskiej armii. Najpierw jeden z żołnierzy otworzył ogień do swych kolegów, potem rozbiły się dwa samoloty.

Według portalu gazieta.ru, na poligonie niedaleko Wołgogradu żołnierz otworzył ogień do swoich kolegów. Pociski śmiertelnie raniły w głowę 24-letniego Artioma Gurjanowa, a 20-letni Jakow Łaguszyn trafił do szpitala z przestrzeloną nogą. Na razie nie są znane szczegóły zdarzenia.

Rosyjska armia straciła też dwa samoloty. Myśliwiec frontowy Mig-29 eksplodował nad Astrachaniem, a bombowiec taktyczny SU-34 rozbił się na pasie startowym w Woroneżu. Oba wypadki bada komisja wojskowa. Do pierwszego zdarzenia doszło nad poligonem „Aszułuk” niedaleko Astrachania. Od ubiegłego tygodnia odbywają się tam ćwiczenia oddziałów rosyjskiej obrony powietrznej. Myśliwiec Mig-29 stracił sterowność i eksplodował w powietrzu. Dwaj piloci zdążyli się katapultować.

Kilka godzin później na lotnisku wojskowym w Woroneżu bombowiec SU-34 nie wyhamował po wylądowaniu, zjechał z pasa startowego i przewrócił się. Dwóm pilotom nic się nie stało.

ZOBACZ TAKŻE: Rosyjska armia na poligonach od Kaliningradu po Sachalin>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj