Dziennik Gazeta Prawana logo

Wieczór prawdy dla Grecji. "Potrzebne są polityczne magiczne sztuczki"

12 lipca 2015, 14:02
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Minister finansów Grecji Euklid Tsakalotos i wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Pierre Moscovici
Minister finansów Grecji Euklid Tsakalotos i wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Pierre Moscovici /PAP/EPA
Euroland podejmuje kolejną próbę osiągnięcia porozumienia w sprawie Grecji. Od 11:00 w Brukseli trwa spotkanie ministrów finansów strefy euro. O 16:00 odbędzie się narada przywódców państw ze wspólną walutą.

Dziś powinniśmy się dowiedzieć, czy możliwe jest rozpoczęcie negocjacji z Atenami w sprawie pakietu pomocowego. Jeśli zgody nie będzie, Grecji grozi niewypłacalność. Przed naradą ministerialną pesymizm przeplatał się z optymizmem. Rano przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk ogłosił, że zaplanowany na późne popołudnie szczyt przywódców wszystkich krajów Wspólnoty został odwołany.

- - powiedział słowacki minister finansów Peter Kaźimir. - - podkreślał z kolei wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Pierre Moscovici. Powtórzył, że greckie plany - według oceny instytucji, w tym też Komisji Europejskiej - stanowią podstawę do porozumienia. Dał on do zrozumienia, że na kompromis wciąż jest szansa. - - powiedział Moscovici przed rozpoczęciem narady ministrów.

Komisarz dodał, powinno być to porozumienie "gospodarczo ambitne i politycznie realistyczne". Jego zdaniem, strefa euro musi stanąć na wysokości zadania przez wzmocnienie swej przyszłości i potwierdzenie w niej miejsca Grecji.

Wiele wskazuje na to, że to nie ministrowie, a przywódcy krajów strefy euro, którzy spotykają się o 16.00, podejmą ostateczną decyzję w sprawie Grecji. - - podkreślił litewski minister finansów Rimantas Szadzius.

W czwartek Grecja przysłała do Brukseli plan reform i oszczędności. Euroland jednak nie ufa władzom w Atenach i nie wierzy, że te zmiany zostaną wprowadzone.

Ekonomiści: Nie będzie łatwo o porozumienie

Główny ekonomista domu maklerskiego X-Trade Przemysław Kwiecień uważa, że w sprawie Grecji potrzebne są szybkie decyzje. Jego zdaniem pomoc Europejskiego Banku Centralnego dla greckich instytucji finansowych jest trudna do uzasadnienia z prawnego punktu widzenia.

Główny ekonomista banku Credit Agricole Jakub Borowski podkreśla zaś, że Grecja potrzebuje dodatkowych miliardów euro, ponieważ sytuacja tego kraju jest gorsza niż zakładano pół roku temu. Eksperci spodziewali się wówczas, że tamtejsza gospodarka w końcu zacznie rosnąć.

Grecy bez pieniędzy jeszcze dłużej

Tymczasem kłopoty Greków z wypłatą pieniędzy mogą potrwać nawet dwa kolejne miesiące - tak sugeruje grecki minister ekonomii. Byłaby to fatalna informacja dla Greków, którzy już teraz nie mają dostępu do części swoich pieniędzy w bankach.

Od dwóch tygodni w Grecji zamknięte są wszystkie banki, a mieszkańcy mogą wypłacać z bankomatów jedynie 60 euro dziennie. Gdy wyjeżdżają z kraju, nie mogą mieć przy sobie więcej niż 1000 euro w gotówce. Część transakcji bankowych jest zawieszona, a wszystko razem powoduje, że mieszkańcy nie mają dostępu do sporej części swoich pieniędzy.
Według niedawnych zapowiedzi, banki miały zostać otwarte jutro, ale wiele wskazuje na to, że tak się nie stanie. Grecki minister ekonomii Giorgos Stathakis poinformował, że wprowadzona przez rząd kontrola kapitału może potrwać nawet kolejne dwa miesiące. Banki być może zostaną otwarte za kilka dni, ale limity wypłat mogą obowiązywać przez kolejne tygodnie. To samo ma dotyczyć innych restrykcji.

Jak relacjonuje z Aten specjalny wysłannik Polskiego Radia Wojciech Cegielski, przeciągające się ograniczenia bankowe to fatalna wiadomość nie tylko dla zwykłych mieszkańców ale także dla drobnych przedsiębiorców. Greckie firmy nie są w stanie importować potrzebnych towarów także dlatego, że wiele europejskich firm żąda płatności gotówką, do której dostępu przedsiębiorcy nie mają.

Ograniczenia zostały wprowadzone przez rząd, by greckie banki nie straciły płynności finansowej. Ateny liczą, że nowa pożyczka oznaczać będzie zastrzyk pieniędzy, ale według nowych wyliczeń greckich ekspertów, banki mogą potrzebować nawet 14 miliardów euro czyli znacznie więcej niż wcześniej przewidywano.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj