Reklama

Faymann stwierdził, że solidarność w Europie nie jest ulicą jednokierunkową. Kraje, które dostają z unijnego budżetu więcej pieniędzy niż do niego wpłacają, nie powinny odwracać się od pomysłu rozdziału uchodźców.

Jak dodał, ten kto tak postępuje, stawia pod znakiem zapytania cały unijny budżet, a krajom takim jak Austria będzie trudno nadal wpłacać do niego tyle pieniędzy co obecnie.

Austriacki kanclerz zauważył, że w przyszłym roku Unii ma dokonać przeglądu obowiązujących ram finansowych. Jak powiedział, będzie to okazja, aby sprawdzić, które kraje zachowały się w kryzysie migracyjnym wyjątkowo niesolidarnie.