Dziennik Gazeta Prawana logo

Socjaliści nie chcą nowej koalicji z Merkel. Po wyborach planują ostry skręt w lewo

8 października 2016, 15:38
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Szef SPD, Sigmar Gabriel
Szef SPD, Sigmar Gabriel/PAP/EPA
Szef klubu parlamentarnego SPD Thomas Oppermann opowiedział się za możliwością utworzenia po przyszłorocznych wyborach do Bundestagu koalicyjnego rządu socjaldemokratów z Lewicą i Zielonymi. Obecnie SPD jest w koalicji z CDU Angeli Merkel.

"Wielka koalicja (CDU,SPD,CSU) dobrze pracuje dla Niemiec. Faktem jest jednak, że krajobraz partyjny coraz bardziej się różnicuje" - powiedział polityk SPD w wywiadzie dla najnowszego, dostępnego w kioskach od soboty wydania tygodnika "Der Spiegel". "W Bundestagu nie ma obecnie silnej opozycji. To spowodowało wzmocnienie sił na politycznych brzegach, na czym skorzystała (antyislamska AfD. Już choćby dlatego sensowne jest zastanowienie się nad alternatywą dla +wielkiej koalicji+" - wyjaśnił Szef klubu parlamentarnego SPD Thomas Oppermann w rozmowie z dziennikarzami "Spiegla".

Szef klubu parlamentarnego SPD zwrócił uwagę, że w Berlinie, na szczeblu regionalnym kraju związkowego, powstaje koalicja socjaldemokratów z Lewicą i Zielonymi. "Nadszedł czas, aby podyskutować o tym, czy i pod jakimi warunkami taki czerwono-zielony sojusz byłby do pomyślenia na szczeblu całego państwa" - powiedział Oppermann "Spieglowi".

Wśród warunków, jakie musiałyby zostać spełnione, by powstała taka koalicja, Oppermann wymienił "odpowiedzialną politykę europejską i zagraniczną w ramach międzynarodowych zobowiązań (Niemiec)". "Nie zawieramy sojuszy z partiami, które kwestionują Unię Europejską. Chcemy UE. Musi stać się bardziej socjalna, i demokratyczna, ale reformy muszą być przeprowadzane w ramach istniejących instytucji i w kooperacji z naszymi europejskimi partnerami" - podkreślił socjaldemokrata.

Przeszkodą w ewentualnej koalicji z Lewicą są zdaniem Oppermanna różnice zdań w szeregach Lewicy. "Gregor Gysi krytykuje, ale docenia UE, Sahra Wagenknecht chce oddania kompetencji państwom narodowym, a Oskar Lafontaine chce przywrócić narodowe waluty" - wyjaśnił dodając, że Lewica musi się zdecydować, także w kwestiach dotyczących NATO.

"Gdy w lecie na terenie Polski odbywały się manewry NATO z udziałem 30 tys. żołnierzy, Lewica krytykowała to jak +prowokację+. Gdy wkrótce potem Rosja ćwiczyła z udziałem 100 tys. żołnierzy, nie padło ani jedno krytyczne słowo" - zaznaczył Oppermann.

W SPD toczy się dyskusja nie tylko o przyszłej koalicji, lecz także o jej kandydacie na kanclerza. Dotychczas przyjmowano, że naturalnym kandydatem jest szef partii - wicekanclerz w rządzie Merkel Sigmar Gabriel. Zdaniem "Spiegla" w ostatnim czasie można jednak zauważyć zmianę nastrojów w partii na korzyść szefa Parlamentu Europejskiego Martina Schulza.

"Im dłużej Gabriel zwleka z podjęciem decyzji, tym bardziej wzrasta prawdopodobieństwo, że w końcu odmówi" - czytamy w "Spieglu". To oznaczałoby zielone światło dla Schulza. Decyzji o ewentualnym ubieganiu się o reelekcję nie podjęła także Merkel. W Berlinie trwają obecnie rozmowy o powstaniu na szczeblu kraju związkowego (landu) kierowanego przez socjaldemokratów rządu SPD,Lewica,Zieloni. Byłby to pierwszy taki rząd w historii RFN.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj