Jako czerwona kartkę dla establishmentu, sondażowni i mediów głównego nurtu ocenia wygraną Trumpa wiceminister sprawiedliwości, Patryk Jaki:
Trump to kolejna czerwona kartka na świecie dla establishmentu, sondażowni i pierwszej władzy tj. mainstreamowych mediów.
— Patryk Jaki (@PatrykJaki) 9 listopada 2016
Ryszard Petru wyraził na Twitterze nadzieję, że zapowiedzi z kampanii wyborczej, dotyczące polityki zagranicznej, zostaną skorygowane. Przyznał również, że wybór Amerykanów trzeba uszanować:
Mamy nadzieje,ze zapowiedzi polityki zagranicznej,ktore padaly w kampanii zostana w praktyce skorygowane.
— Ryszard Petru (@RyszardPetru) 9 listopada 2016
To zwyciestwo pokazuje,ze w USA istnieje zapotrzebowanie na tego typu polityke, wiec trzeba uszanowac wybor Amerykanow.
— Ryszard Petru (@RyszardPetru) 9 listopada 2016
Do polityki zagranicznej i polskich sojuszy odniosła się również posłanka Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer:
Wygląda, że Trump wygra. Widać już, jak polityka naszego rządu zniechęcania sojuszników z UE, okazała się krótkowzroczna. Zostajemy sami. pic.twitter.com/eQnRxCM3Qi
— Katarzyna Lubnauer (@KLubnauer) 9 listopada 2016
Na uszczypliwość pozwoliła sobie Joanna Senyszyn, działaczka lewicy i była europosłanka:
Prowadzenie Trumpa dowodzi,że większość obywateli chce zamordyzmu,bo jest przekonaniu,źe za mordę będą brani tylko ci,którym to się należy.
— Joanna Senyszyn (@Joanna_Senyszyn) 9 listopada 2016
Czarnowidztwo towarzyszy byłemu ministrowi spraw zagranicznych, Radosławowi Sikorskiemu:
Po Brexicie i zwycięstwie @realDonaldTrump, idą naprawdę niepewne czasy. Ostatni dzwonek aby Polska wygasiła spory z sojusznikami i UE.
— Radosław Sikorski (@sikorskiradek) 9 listopada 2016
Spełniają się marzenia naszych nacjonalistów i polityka egoizmu narodowego stanie się normą międzynarodową. Wątpię aby Polska skorzystała.
— Radosław Sikorski (@sikorskiradek) 9 listopada 2016
Pesymistą jest również Paweł Zalewski:
Z Trumpem w Ameryce i słabnącymi Niemcami w Europie Polska będzie musiała mocniej stanąć na własnych nogach.Z tym rządem nie jest to możliwe
— Paweł Zalewski (@ZalewskiPawel) 9 listopada 2016
Już do samego wystąpienia Donalda Trumpa odniósł się Marek Migalski, politolog, a kiedyś europoseł PiS. "Skończyło się pajacowanie, zaczęła się prezydentura" - napisał.
Skończyło się pajacowanie. Zaczęła się prezydentura. Niewiarygodna jest ta siła amerykańskiej demokracji.
— Marek Migalski (@mmigalski) 9 listopada 2016
Również Tomasz Lenz z PO docenił ton pierwszej prezydenckiej wypowiedzi Donalda Trumpa:
Miejmy nadzieję, że mechanizmu amerykańskiej demokracji okażą się silniejsze, niż ego prezydenta USA. Po tym poznaje się siłę państwa.
— Marek Migalski (@mmigalski) 9 listopada 2016
Prezydentury innej niż kampanii życzy Amerykanom polityk PiS Kazimierz Michał Ujazdowski:
Trump pokazuje "jak to się robi w Ameryce". Świetne wystąpienie. Zasypuje podziały w pierwszych słowach.
— Tomasz Lenz (@TomaszLenz) 9 listopada 2016
Humorystycznie do sprawy podszedł Joachim Brudziński, który opisał swe domowe podziały.
Życzymy Amerykanom by prez. D. Trumpa miała dobry styl, inny niż kampania. Nam, by USA zachowały obecność w Europie#amerykawybiera
— Kazimierz Ujazdowski (@kmujazdowski) 9 listopada 2016
I tak wybory wUSA podzieliły mój Babiniec😢 Jedna z córek była za Clinton(bo dzięki Clintonom Niania Frania zaszła w ciąże🙂)druga kibicowała1
— Joachim Brudziński (@jbrudzinski) 9 listopada 2016