Według tabloidu "The Sun", w przypadku załamania się negocjacji premier Theresa May rozważa nawet , która zakładałaby natychmiastowe przerwanie wpłat do unijnego budżetu. To 18 miliardów funtów rocznie. - - napisała gazeta w komentarzu redakcyjnym.
- pisze elietonista "Sun" Gerald Warner.
"The Sun" wylicza "prowokacje" dotyczące statusu Gibraltaru po Brexicie i doniesienia w niemieckiej prasie o sporze z przewodniczącym Komisji Europejskiej Jean-Claude'em Junckerem podczas ubiegłotygodniowej kolacji w Londynie. Premier May naciska by jeszcze przed Brexitem ustalić specjalne warunki wymiany handlowej i gospodarczej z Wielką Brytanią. UE forsuje inną kolejność: najpierw warunki rozwodu (m.in. status imigrantów z państw unijnych na Wyspach oraz wpłata brytyjskich składek do budżetu UE), dopiero potem umowa handlowa, na której zależy Wielkiej Brytanii.
Podobny ton pojawia się w konserwatywnym dzienniku "Daily Telegraph". - pisze konserwatywny dziennik.
- krzyczy na okładce eurosceptyczny tabloid "Daily Mail", pisząc, że ton środowego oświadczenia premier May o impasie w dialogu z Unią przypominał. Zaś Wielka Brytania powinna oczekiwać zwrotu pieniędzy od UE, a nie wpłacać dalsze środki do unijnego budżetu.
Według "Daily Mail" unijni politycy usiłują wpłynąć na wyniki nadchodzących wyborów na Wyspach prowadząc kampanię gróźb wobec Wielkiej Brytanii.- pisze tabloid.
Przedterminowe wybory parlamentarne w Wielkiej Brytanii odbędą się 8 czerwca. Zgodnie z prognozami Partia Konserwatywna może spodziewać się znacznego wzrostu wyników, co dałoby premier May w negocjacjach w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z UE. Wielka Brytania rozpoczęła proces wyjścia z Unii Europejskiej 29 marca i powinna opuścić wspólnotę w ciągu dwóch lat, do 29 marca 2019 roku.