Dziennik Gazeta Prawana logo

Kim Dzong Un grozi użyciem broni wodorowej. Ekspert: Jej moc znacznie przewyższa wybuch bomby atomowej

5 września 2017, 16:47
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Eksplozja atomowa
Eksplozja atomowa/Shutterstock
Bomba wodorowa, którą testowała w niedzielę Korea Północna, ma wielokrotnie większą siłę wybuchu od bomby atomowej - wyjaśnia w rozmowie z PAP dr hab. Krzysztof Kozak. Dodaje, że w bombie wodorowej wykorzystuje się reakcję termojądrową, czyli łączenie jąder lekkich w jądra cięższe.

Północnokoreańskie media podały w niedzielę, że "całkowitym powodzeniem" zakończyła się przeprowadzona przez Koreę Północną próba z użyciem bomby wodorowej przeznaczonej do montażu na międzykontynentalnych pociskach balistycznych (ICBM). Pomyślna próba "dwustopniowej broni termojądrowej" o "bezprecedensowej sile rażenia" to ważny krok na drodze do ukończenia przez Pjongjang programu atomowego - poinformowała państwowa północnokoreańska telewizja, przytaczając oświadczenie Instytutu Zbrojeń Atomowych.

- podkreśla w rozmowie z PAP dr hab. Krzysztof Kozak z Instytutu Fizyki Jądrowej Polskiej Akademii Nauk w Krakowie.

Jak wyjaśnia, bomba atomowa, nazywana również bombą jądrową, oparta jest na reakcji rozszczepienia: energię uzyskuje się w wyniku rozszczepienia jąder uranu-235 albo plutonu-239. W przypadku bomby wodorowej, określanej również jako termojądrowa, bomba atomowa służy jedynie jako zapalnik innej bomby, czyli właśnie bomby wodorowej.

Korea Północna poinformowała, że testowała "dwustopniową broń termojądrową". Co to oznacza? Dr Kozak tłumaczy, że w bombie dwufazowej wybuch "zwykłej" bomby atomowej służy wytworzeniu odpowiednich warunków - zarówno ciśnienia, jak i temperatury - w których może zajść synteza jąder wodoru lub trytu - czyli izotopu wodoru.

- opisuje rozmówca PAP. - .

Według wstępnych szacunków, które południowokoreańska agencja Yonhap przywołuje za przedstawicielem władz w Seulu, moc rażenia testowanego w niedzielę ładunku wynosiła ok. 50 kiloton. Dla porównania bomba atomowa zrzucona przez USA na Hiroszimę w 1945 roku miała moc 15 kiloton. Z kolei Reuters podaje, powołując się na norweskie obserwatorium sejsmologiczne, że moc rażenia wynosiła to ok. 120 kiloton.

Dr hab. Krzysztof Kozak uważa jednak, że bardzo trudno jest powiedzieć cokolwiek na temat siły wybuchu w Korei Północnej, przez co podawane w mediach szacunki są bardzo rozbieżne. - podkreśla rozmówca PAP. -

- dodaje naukowiec. Moc wybuchów jądrowych mierzy się w tzw. równoważnikach trotylu. Oznacza to, że energię wyzwoloną w trakcie wybuchu porównujemy do energii, która byłaby wyzwolona przy eksplozji materiału konwencjonalnego, czyli trotylu. - tłumaczy ekspert.

- podsumowuje dr Kozak.

Jego zdaniem doniesienia o tym, że ładunek został zminiaturyzowany w taki sposób, aby umieścić go na pocisku batalistycznym, oznaczają, że może mieć on potencjał militarny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj