O narastającej fali migracyjnej z Tunezji informują także władze tego kraju. Niemal wszyscy migranci docierają na Lampedusę, gdzie umieszczani są w tamtejszym ośrodku.

Reklama

Wzrost napływu migrantów z wybrzeży tunezyjskich zbiega się w czasie ze zmniejszeniem exodusu z wybrzeży Libii, z którą włoski rząd zawarł porozumienie dotyczące kontroli granic i walki z przemytem ludzi.

Cytowany przez agencję ANSA sekretarz stanu ds. imigracji w rządzie w Tunisie Adel Dżarbui zapowiedział, że wkrótce uda się do Włoch, by rozmawiać o sytuacji migrantów i udzielić im wsparcia. Ta wizyta, jak dodał, będzie także okazją do tego, by z władzami włoskimi "szukać sposobów walki z nielegalną migracją".

Tunezyjskie MSW podkreśliło, że w minionych dniach tamtejsze służby nie dopuściły do odpłynięcia następnych łodzi i pontonów w kierunku Włoch.

Straż Przybrzeżna Tunezji ogłosiła, że od stycznia do końca września aresztowała prawie 1500 osób, które próbowały przedostać się do Włoch drogą morską. W ciągu dziewięciu miesięcy zeszłego roku zatrzymano około 930 ludzi.

Tunezyjczycy przybywający do Włoch uważani są za nielegalnych imigrantów, ponieważ ich kraj nie jest na liście państw, których obywatele mają prawo ubiegać się o azyl z powodów humanitarnych.