Dziennik Gazeta Prawana logo

Co ujawni Michael Flynn? Realny scenariusz to rozpoczęcie procedury impeachmentu Donalda Trumpa

4 grudnia 2017, 07:31
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Michael Flynn
Michael Flynn/PAP/EPA
Zeznania byłego doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego mogą stać się nawet podstawą do wszczęcia procedury impeachmentu za naciski na wymiar sprawiedliwości.

Decyzja Michaela Flynna o pójściu na współpracę z Robertem Muellerem dowodzi słuszności strategii obranej przez byłego szefa FBI. Zdecydował się on na bardzo szerokie śledztwo i badanie wątków, które nie mają bezpośrednich związków ze sprawą domniemanych prób wpływania przez Rosję na wynik amerykańskich wyborów prezydenckich. W każdym z tych wątków oferuje winnym możliwość nadzwyczajnego złagodzenia kary w zamian za zeznania obciążające wyżej postawionych, licząc, że w ten sposób dojdzie do najbliższego otoczenia Donalda Trumpa, a może i samego prezydenta. Wiele wskazuje, że Mueller dąży do udowodnienia, iż Trump próbował wywierać wpływ na wymiar sprawiedliwości, co może się skończyć próbą impeachmentu prezydenta.

Kluczowe w śledztwie są teraz dwa wątki. Po pierwsze, na czyje polecenie Flynn kontaktował się w grudniu 2016 r. – gdy Trump został wybrany, ale nie został jeszcze zaprzysiężony – z ówczesnym ambasadorem Rosji Siergiejem Kislakiem. Biały Dom utrzymywał, że Flynn robił to samowolnie, tymczasem jak wynika z ugody z Muellerem, było to na polecenie wysokiej rangą osoby ze sztabu Trumpa. Po drugie, kiedy Trump dowiedział się, że Flynn okłamał wiceprezydenta Mike’a Pence’a oraz FBI w sprawie rozmów z Kislakiem. Jeśli Trump wiedział o tym w momencie, gdy wywierał naciski na ówczesnego szefa FBI Jamesa Comeya o zarzucenie śledztwa w sprawie Flynna – a wiele na to wskazuje, że wiedział – podpadałoby to pod zarzut tamowania pracy wymiaru sprawiedliwości. Jest to przestępstwem kryminalnym.

Jednak postawienie zarzutów karnych urzędującemu prezydentowi jest konstytucyjnie bardzo trudne. Realniejszym scenariuszem jest rozpoczęcie procedury impeachmentu. Dwie z trzech wszczętych procedur impeachmentu przeciwko prezydentom USA były spowodowane właśnie wywieraniem nacisków na wymiar sprawiedliwości (sprawa Richarda Nixona w 1974 i Billa Clintona w 2000 r.). Odsunięcie prezydenta od władzy w drodze impeachmentu wymaga jednak zwykłej większości w Izbie Reprezentantów i dwóch trzecich w Senacie, co wobec tego, że w obu większość mają Republikanie czyni Trumpa stosunkowo bezpiecznym. Ale problem nie zniknie. – – mówi Pamela Karlan, profesor prawa z uniwersytetu Stanforda.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj