Dziennik Gazeta Prawana logo

Amerykańscy analitycy ostrzegają: Rosja jest gotowa do szybkiej interwencji na Ukrainie

8 marca 2018, 13:51
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rosyjski czołg
Rosyjski czołg/Shutterstock
Wojska lądowe Rosji są przygotowane do prowadzenia wojny konwencjonalnej na Ukrainie i hybrydowej w państwach bałtyckich, choć zachodni przywódcy uważają, że jest odwrotnie - głosi raport waszyngtońskiego niezależnego Instytutu Studiów nad Wojną (ISW).

Jak czytamy w tym dokumencie, zachodni przywódcy są zaniepokojeni groźbą konwencjonalnej inwazji na państwa bałtyckie, gdy tymczasem rosyjskie wojska lądowe są znacznie lepiej uszykowane do szybkiej interwencji na Ukrainie zarówno od północy, jak i od wschodu.

Ci sami liderzy - wskazuje ISW - także słusznie skupiają się na taktyce wojny hybrydowej, jakiej Rosja użyła na Ukrainie, co obejmowało między innymi wykorzystanie żołnierzy w ubraniach cywilnych, kampanie dezinformacyjne oraz infiltracje grup zbrojnych i sterowanie nimi. Ale kraje bałtyckie również są podatne na tę taktykę mając rozczarowane rosyjskie mniejszości, będąc ustawicznie celem rosyjskich cyberoperacji i dysponując aparatem policyjno-wywiadowczym, który nie jest przygotowany na uporanie się z poważną destabilizacją.

Zdaniem ekspertów ISW, przywódcy USA i europejskich państw sojuszniczych powinni dokonać ponownej oceny obecnego rozmieszczenia rosyjskiego potencjału wojskowego oraz tych czynników, które sprawiają, że Ukraina i region bałtycki są podatne na różne formy ataku. Muszą też zastanowić się, jakie wojskowe i niewojskowe środki są potrzebne do obrony sojuszników z NATO i Ukrainy przed potencjalną rosyjską agresją w tych formach, jakie najprawdopodobniej może ona przybrać.

Jak podkreśla raport, Rosjanie ponownie utworzyli kilka dowództw dywizji wzdłuż granicy z Ukrainą, natomiast żadnego w pobliżu państw bałtyckich. Przy granicy ukraińskiej stacjonują trzy dywizje zmechanizowane, a w sąsiedztwie regionu bałtyckiego tylko jedna dywizja powietrznodesantowa, która nie wystarczyłaby do ataku na dużą skalę.

Według ISW, państwa bałtyckie powinny się skupić na reagowaniu na niezadowolenie wśród swych rosyjskich mniejszości, obserwowaniu rosyjskich cyberoperacji i przeciwdziałaniu im, wzmacnianiu swych służb wywiadowczo-policyjnych i przygotowywaniu sił mogących w razie potrzeby uśmierzyć zamieszki. Raport zaznacza, że USA, NATO i władze w Kijowie muszą traktować poważnie zagrożenie Ukrainy ewentualnym rosyjskim atakiem lądowym oraz podjąć publiczne dyskusje, jak jej pomóc w radzeniu sobie z tym.

ISW uważa jednak, że w perspektywie blisko- i średnioterminowej Rosja nie podejmie konwencjonalnych wojskowych operacji ofensywnych ze względu na stan jej gospodarki i wysokie koszty takich działań.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Tematy: UkrainaRosja
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj