Dziennik Gazeta Prawana logo

Kontrowersyjne słowa kandydatki na ambasador USA w Polsce o ustawie o IPN. Jest reakcja polskich władz

6 czerwca 2018, 09:59
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Georgette Mosbacher
Georgette Mosbacher/PAP Archiwalny
Nominowana na stanowisko ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher wystąpiła we wtorek przed komisją spraw zagranicznych Senatu. Zapowiedziała, że jeśli Senat zatwierdzi jej nominację, to "służba w Polsce będzie najważniejszym obowiązkiem w jej całym życiu". Skomentowała też ustawę o IPN i sprawę praworządności. Na słowa kandydatki już zareagowały polskie władze.

Pytana przez republikańskiego senatora ze stanu Georgia, Johnny'ego Isaksona, który przewodniczył wtorkowemu posiedzeniu komisji, dlaczego zgodziła się przyjąć nominację prezydenta Trumpa, 71-letnia obecnie Mosbacher odparła, że jest to . Na stanowisku ambasadora USA w Warszawie - w taki sposób skomentował jej wypowiedź senator Isakson.

Jeśli Senat zatwierdzi nominację Mosbacher będzie ona pierwszą kobietą w historii stosunków polsko-amerykańskich piastującą urząd ambasadorski w Polsce.

Georgette Mosbacher, działaczka polityczna i społeczna związana z Partią Republikańską, businesswoman, autorka poradników, była szefowa wielu firm, podczas swojego wystąpienia przed komisją spraw zagranicznych Senatu USA przywołała słynne wystąpienie prezydenta Donalda Trumpa w Warszawie, w którym amerykański przywódca podkreślił, że - dodała ze swej strony Mosbacher.

Podkreśliła, że Mosbacher, która sama siebie określa jako , zwróciła uwagę w swym wystąpieniu na to, że Polska również jest

Dodała zarazem, że Zapowiedziała, że w przypadku zatwierdzenia jej nominacji jest i demokracji.

Odpowiadając na pytania senatorów, Mosbacher, którą od dawna łączy przyjaźń z obecnym prezydentem USA, obiecała też, iż dołoży wszelkich starań, by polskie władze przyjęły uchodźców. Zamierza również po przybyciu do Warszawy sprzeciwiać się wszelkim przejawom bigoterii i antysemityzmowi.

Skomentowała też ustawę o IPN. Stwierdziła, że fala antysemityzmu w naszym regionie została . Dodała też, że będzie współpracować z władzami, by tego typu zapisy się nie pojawiały. Wtedy senator Johny Isakson poprosił o wyjaśnienie tej sprawy. - wyjaśniła.

Na te słowa zareagowała polska delegacja rządowa, która jest obecnie w Waszyngtonie. Według Polskiego Radia, te wypowiedzi mają być tematem rozmowy między wiceszefem MSZ, Bartoszem Cichockim i asystentem sekretarza stanu ds. Europy i Eurazjii Wessem Witchellem.

Georgette Mosbacher (z domu Paulsin) urodziła się 16 stycznia 1947 roku w Highland (stan Indiana) – miejscowości wchodzącej w skład metropolii chicagowskiej. Była jedną z czterech żon Roberta Mosbachera, znanego polityka GOP, ministra handlu w administracji prezydenta George'a H. W. Busha.

Swoją długoletnią, pełną sukcesów karierę w amerykańskim biznesie rozpoczęła w roku 1987 wykupując podupadającą kosmetyczną firmę La Praire konkurującą na rynku z takimi gigantami branży kosmetycznej jak Revlon, Avon i Estee Lauder. Po wprowadzeniu licznych zmian, dzięki którym La Praire znów zaczęła przynosić zyski, jej szefowa sprzedała firmę z dużym zyskiem niemieckiej korporacji.

Przed przyjęciem w lutym b.r. nominacji na ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce, Mosbacher zajmowała stanowisko prezeski i zarazem dyrektorki założonej przez siebie firmy doradczej i marketingowej Georgette Mosbacher Enterprise. Jest bardzo zaangażowana w działalność GOP - była m.in. współprzewodniczącą komisji finansów krajowego komitetu Partii Republikańskiej, wchodziła w skład sztabu wyborczego senatora Johna McCaina, gdzie odpowiadała za gromadzenie funduszy w jego kampanii w wyborach prezydenckich w 2000 r.

Posiada doświadczenie w sferze polityki zagranicznej: była członkiem zarządu opiniotwórczej Rady Atlantyckiej (Atlantic Council) i Stowarzyszenie Polityki Zagranicznej (Foreign Policy Association). W 2016 r. prezydent Barack Obama powołał ją do pełniącej funkcje doradcze komisji dyplomacji publicznej Stanów Zjednoczonych (U.S. Advisory Commission on Public Diplomacy).

Przesłuchanie Georgette Mosbacher przez senacką komisję spraw zagranicznych jest pierwszym krokiem na drodze do uzyskania przez nią rekomendacji całego Senatu. Do zatwierdzenia osoby nominowanej przez prezydenta na stanowisko ambasadora wystarcza zwykła większość głosów stuosobowego Senatu.

Z reguły senatorowie głosują zgodnie z rekomendacją komisji. Zdaniem doradców komisji spraw zagranicznych Senatu USA przyjazne potraktowanie Mosbacher przez senatorów podczas wtorkowego posiedzenia i ich kurtuazyjne pytania są zapowiedzią, że nie będzie ona mieć żadnych problemów z otrzymaniem pozytywnej opinii. Tym samym jej zatwierdzenie przez całość Senatu wydaje się w jej przypadku być zwykłą formalnością.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP / Polskie Radio
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj