Żaden podatek nie zasługuje na to, by ryzykować jedność narodu - powiedział premier w telewizyjnym przemówieniu, w którym przedstawił planowane kroki. - Trzeba być głuchym, by nie usłyszeć gniewu Francuzów - dodał Philippe, odnosząc się do trwających od 17 listopada w całym kraju protestów ruchu "żółtych kamizelek".

Podczas sobotnich manifestacji w Paryżu rany odniosło ponad 100 osób.