Premier Theresa May ogłosiła w piątek, że w związku z trzykrotnym odrzuceniem przez parlament wynegocjowanej przez nią umowy z UE, 7 czerwca zrezygnuje ze stanowiska. Kilku z kandydatów do jej zastąpienia zapowiedziało, że będzie dążyło do wprowadzenia zmian w umowie, UE jednak niezmiennie wyklucza możliwość jej renegocjowania.

- Jeśli UE nie chce negocjować żadnych zmian - co uważam, byłoby niefortunne i uważam, że całkiem zaskakujące - wtedy wzrosną szanse wyjścia bez porozumienia - powiedział Fox podczas wizyty w Egipcie. - W interesie wszystkich jest, żebyśmy spróbowali znaleźć kompromisowe porozumienie, które pozwoli nam wyjść w sposób stabilny i przewidywalny dla naszych europejskich partnerów, jak i dla samej Wielkiej Brytanii - dodał.

Fox, który od początku opowiadał się za wystąpieniem z UE i popierał wynegocjowaną przez May umowę, nie ujawnił, którego z kandydatów do objęcia schedy po niej popiera. Natomiast zapytany o możliwość opuszczenia UE bez porozumienia odparł: - To, co jest jasne, to że wystąpienie bez porozumienia jest lepsze niż brak wyjścia w ogóle. To jak sądzę jest wspólna płaszczyzna w kierownictwie Partii Konserwatywnej.

Jak dotychczas do walki o przywództwo zgłosiło się dziewięcioro polityków Partii Konserwatywnej. Renegocjację umowy z UE obiecują m.in. uważani za faworytów były minister spraw zagranicznych i jeden z liderów kampanii na rzecz brexitu Boris Johnson, a także obecny szef dyplomacji Jeremy Hunt.

Pełna lista ubiegających się o stanowisko przywódcy torysów powinna być znana najpóźniej w tygodniu rozpoczynającym się 10 czerwca. W kolejnych tygodniach posłowie Partii Konserwatywnej przeprowadzą serię głosowań, która ma wyłonić dwóch kandydatów. Ostatecznego wyboru dokona około 160 tys. członków ugrupowania. Według planów proces wyłonienia następcy May powinien skończyć się najpóźniej w połowie lipca, a nowy szef torysów przejmie także urząd premiera.