Paech, który oprócz wykładania na Uniwersytecie Siegen jest także zatrudniony przy produkcji programu naukowego Tele-Akademie, ma szereg propozycji, jak mogłaby wyglądać rozmowa z sąsiadem, który szkodzi klimatowi.
- rzuca pomysły ekonomista, który jest czołowym krzewicielem w Niemczech tzw. idei postwzrostu, postulującej redukcję produkcji i konsumpcji.
- przekonuje Paech.
Niektórzy uważają takie argumenty za przekonujące. - mówił w środę poseł partii Zielonych do Bundestagu Dieter Janecek.
Wiele jest też jednak głosów krytycznych i apelujących o powściągliwość.
- pyta polityk liberalnej FDP Oliver Luksic, robiąc aluzję do cieszącej się złą sławą, ale skutecznej policji politycznej komunistycznych Niemiec. Pod koniec istnienia NRD miała ona na swoich usługach około 189 tys. informatorów.
Historyk i były dyrektor muzeum w dawnym więzieniu Stasi w berlińskiej dzielnicy Hohenschoenhausen Hubertus Knabe ostrzega przed podobnymi eksperymentami. - przypomina i przewiduje, że następnym pomysłem będzie publiczne napiętnowanie sąsiada albo zadenuncjowanie go na eko-policji.
Knabe krytykuje też radio publiczne Deutschlandfunk, które wyemitowało wywiad, a następnie rozpowszechniało na Twitterze "rady" Paecha. "Te +rady+ to czysta indoktrynacja. Odpowiedzialni za to dziennikarze szkodzą sami sobie. Nikt przecież nie rozumie, dlaczego na coś takiego miałby płacić abonament radiowo-telewizyjny" - podkreśla historyk.
Również była przewodnicząca partii Zielonych Simone Peter nie zostawia suchej nitki na Paechu. - powiedziała.
Komentując aferę, którą wywołał, Paech zapewnił, że "odrzuca autorytarną politykę, bo nie uzyskałaby ona akceptacji większości" oraz kłóci się z jego rozumieniem wolności.