Służby komunistycznej Czechosłowacji porywały niewygodnych dla siebie ludzi i to tych, którzy ukryli się poza granicami kraju. Według praskiego dziennika "Lidove Noviny", ok. 20 osób zostało najpierw uprowadzonych, a następnie wsadzonych do reżimowych więzień.
Na kogo polowały czechosłowackie służby wywiadowcze? Głównie na emigrantów z Czechosłowackiej Republiki Socjalistycznej. Agenci odnajdywali takich ludzi za granicą, zatrzymywali ich i przewozili do ojczyzny. A tam na uprowadzonych czekał straszny los - więzienie.
Według gazety "Lidove Noviny", pierwsze porwania miały miejsce po 1948 roku, ostatnie - po wyjściu wojsk radzieckich z Austrii w 1955 roku i po wybudowaniu muru berlińskiego w 1961 roku.
Takich porwań miało być jeszcze kilkadziesiąt, ale ostatecznie nie doszły do skutku. Dowody tych planów znajdują się w archiwach dzisiejszego czeskiego wywiadu cywilnego - Urzędu Spraw Zagranicznych i Informacji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|